niedziela, 22 września 2013
Koniec pisania?
poniedziałek, 2 września 2013
Raport z prac #17
niedziela, 28 lipca 2013
Bonus "Historia pewnej historii"
sobota, 20 lipca 2013
Kolejna recenzja "Bonusu"
wtorek, 16 lipca 2013
Recenzja "Bonusu"
czwartek, 13 czerwca 2013
"Bonus" - Premiera
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Fragment "Bonusu"
Po cichu zabrał się do otwierania zamka od drzwi jednego z domków jednorodzinnych. Robił to spokojnie, nie musiał nigdzie się spieszyć. Miał w tym wprawę, wiedział, że i tak uda mu się dostać do środka. Do tej pory zawsze się udawało.
Zauważył, że po drugiej stronie ulicy ktoś zmierza w jego kierunku, jednak tym także się nie przejął. Znał dość dobrze tę okolicę i zdawał sobie sprawę z tego, że tu nikt obcy nie będzie wtrącał się w problemy innych. Przechodzień ominął dom, przy którym stał i nawet nie zaszczycił go spojrzeniem. To dobrze – pomyślał Łukasz Widerski, kontynuując swoją pracę.
W końcu zamek ustąpił. Pchnął delikatnie drzwi. Nie spodziewał się, że zatrzeszczą i to aż tak głośno. Z zewnątrz wyglądały na prawie nowe, przynajmniej tak wydawało mu się w świetle osiedlowej latarni. Zresztą, teraz to już i tak nieistotne – stwierdził. Ważne, że chyba nikt z domowników nie został wyrwany ze snu.
Z zebranych przez niego danych wynikało, że mieszka tu stosunkowo młode, bezdzietne małżeństwo. Ciekawe, jakim cudem dorobili się takiej chaty w tak młodym wieku? – zastanawiał się. Sam miał niewiele mniejszą, ale to jak do niej doszedł wiedział akurat doskonale.
Wślizgnął się bezszelestnie do sypialni na piętrze. Ze zdziwieniem obrzucił wzrokiem puste, pościelone łóżko. Przecież dzisiaj mieli tu być – wściekał się Łukasz. Tego typu wpadki nie zdarzały mu się często, właściwie wcale, nie licząc początków jego przestępczej kariery.
Przysiadł na łóżku, by zastanowić się w spokoju nad zaistniałą sytuacją. Wiedział, że nie wygląda to dobrze. Zadanie musiało być wykonane tej nocy, żadna inna ewentualność nie wchodziła w grę. Znał konsekwencje i wolał uniknąć ich za wszelką cenę. Tylko problem w tym, że kompletnie nie miał pojęcia, co można teraz począć. Jak mam zabić kogoś, kogo tu nie ma? – rozmyślał, ale nic rozsądnego nie przychodziło mu do głowy.
Zrezygnowany zszedł z powrotem na parter. Jego wzrok przykuła rzeźba, znajdująca się na drugim końcu korytarza. Podszedł bliżej, by móc się jej dokładnie przyjrzeć. Kamienna figurka przedstawiała dwie nagie postacie, kobietę i mężczyznę, zwrócone twarzami do siebie, a na wysokości ich łydek, oplatał je wąż. Pod spodem wyryty był napis: „Bonus Uxŏr”.
Łukasz nie znał się na sztuce, ale ten widok akurat przypadł mu do gustu. Przez moment przemknęła mu przez głowę myśl, by zabrać rzeźbę ze sobą, ale szybko odrzucił ten pomysł. Wiedział, że nie może stąd niczego wynieść, nigdy nie mógł. Nie był przecież złodziejem, chociaż w zasadzie mógłby już nim być, gdyż wszystkie umiejętności potrzebne w tym zawodzie miał opanowane do perfekcji.
Jeżeli coś by sobie przywłaszczył spotkałaby go jednak dotkliwa kara ze strony swego zleceniodawcy. Zadania, które otrzymywał, musiał wykonywać dokładnie tak, jak sobie tego życzył. Najczęściej chodziło o to, by upozorować morderstwo na nieszczęśliwy wypadek. W takiej sytuacji jakakolwiek kradzież mogłaby zniweczyć cały plan, a także zupełnie niepotrzebnie naprowadzić policję na trop. Tak było i w tym przypadku.
Widerski uważnie oglądał szary posążek ze wszystkich stron. Przez chwilę chyba w ogóle zapomniał, po co tu przyszedł.
Już miał zamiar odejść, lecz wydawało mu się, że coś słyszy. Dźwięk był niewyraźny, ale w miarę regularny i dobiegał zza uchylonych drzwi, obok których znajdowała się ta intrygująca rzeźba, której symbolicznego znaczenia wciąż nie mógł rozgryźć.
Delikatnym, aczkolwiek pewnym ruchem dłoni, powiększył szczelinę i wsunął w nią głowę, opierając się potylicą o chłodną futrynę. Szybko omiótł wzrokiem całe pomieszczenie i spokojnie wszedł do środka.
Naprzeciwko niego stało łóżko, w którym spała para, grająca główną rolę w dzisiejszym, właściwie nocnym, spektaklu. Mężczyzna pochrapywał, ale jego żona chyba zdążyła się do tego przyzwyczaić, jej sen wydawał się być niezakłócony i mocny.
Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że można mieć dwie sypialnie – pomyślał Łukasz. I pewnie jeszcze z pięć łazienek.
Przyglądał się kobiecie. Słabe światło księżyca padało wprost na jej twarz. Piękną twarz – musiał przyznać. Była bardzo młoda, wyglądała góra na dwadzieścia pięć lat. Zrobiło mu się jej trochę szkoda, ale tylko na ułamek sekundy. Wiedział przecież, że nie może pozwolić sobie na żadne sentymenty. Zginie dzisiaj, bez względu na wiek, podobnie jak jej mąż, który nawet w tak dramatycznej chwili nie przestawał chrapać.
Łukasz dobrze wiedział, co i jak ma zrobić. Instrukcje były proste i w pełni zrozumiałe nawet dla kompletnego laika, a co dopiero dla kogoś takiego jak on.
Otworzył drzwi od ich sypialni najszerzej jak to tylko możliwe. Identycznie poczynił z kuchnią. Fakt, że zastał ich w pomieszczeniu na parterze, znacząco ułatwił mu wykonanie zadania bez wzbudzenia jakichkolwiek podejrzeń.
Starannie pozamykał wszystkie okna, by ograniczyć dostęp powietrza. Koło łóżka postawił zapalniczkę i delikatnie oparł na niej nogę od krzesła, by płomień nie zanikł, gdy on opuści budynek. Odkręcił kurki z gazem, wstrzymując jednocześnie oddech. Przelotnie zawiesił jeszcze wzrok na rzeźbie w korytarzu i wyszedł na ulicę.
Oddalał się spokojnym krokiem. Nie chciał pospiesznie uciekać, zależało mu bowiem na tym, by przekonać się, czy coś nie zawiodło. Gdy usłyszał za sobą wybuch, a tuż po nim dźwięk samochodowych alarmów, przyspieszył."
Cena 28 zł + ewentualne koszty przesyłki
czwartek, 23 maja 2013
Okładka "Bonusu"
czwartek, 9 maja 2013
Trochę informacji o "Bonusie"
1. "Bonus" zostanie wydany własnym nakładem we współpracy z poznańskim wydawnictwem CośPięknego, podobnie zresztą, jak było to w przypadku mojej poprzedniej książki. Współpraca układała się bardzo dobrze, więc akurat w tej kwestii nie ma potrzeby niczego zmieniać.
2. Autorem okładki będzie Jakub Brzozowski, w kręgach okołomuzycznych znany jako Jakub Be. Z jego poprzednimi projektami graficznymi można zapoznać się na stronie www.jakubbe.tumblr.com
3. Moja czwarta powieść zostanie wydana w twardej oprawie, więc zapewne pod względem wizualnym będzie prezentować się bardzo dobrze. Już od dawna chciałem wydać jakąś książkę w twardej oprawie i wreszcie mi się to uda. Poza tym wydaje mi się, że poziom literacki "Bonusu" w pełni zasługuje na taką formę publikacji.
4. Teraz najważniejsze. Jeżeli chodzi o premierę książki to "Bonus" powinien ukazać się latem 2013 (może czerwiec?)
piątek, 22 marca 2013
Raport z prac #16
piątek, 1 lutego 2013
czwartek, 31 stycznia 2013
Stypendium Artystyczne 2013
Tegoroczne Stypendia Artystyczne Prezydenta Miasta Bełchatowa już przyznane. Podobnie jak w poprzednim roku znalazłem się w gronie nagrodzonych, znów jako jedyny w kategorii Literatura.
środa, 9 stycznia 2013
Plany literackie na rok 2013
Zaczynając od spraw priorytetowych i powoli przechodząc do tych mniej istotnych wygląda to mniej więcej tak:
1. Oczywiście wydać swoją kolejną, czwartą już powieść pt. "Bonus", aczkolwiek tegoroczne plany wydawnicze być może nie skończą się wyłącznie na tym. ("Być może" jest tu kluczowym zwrotem, niestety).
2. Zamierzam napisać również dwie następne powieści (drugi i trzeci tom Trylogii). Pierwszy tom już napisany, jeszcze przez nikogo nieprzeczytany, samotnie czeka na narodziny swoich młodszych braci (mam nadzieję, że w tym roku się doczeka).
3. Oprócz tego chciałbym również machnąć kilka opowiadań (myślę, że od 3 do 5) do zbioru, który dopiero ma powstać.
4. Poza tym tego roku wypadałoby także zacząć (chociaż zacząć) pisać pracę magisterską, a najlepiej napisać ją w całości.
Zapowiada się pracowity rok, fajnie byłoby zdążyć z tym wszystkim, ale jak uda się zrealizować chociaż połowę z tych planów to i tak będzie dobrze.
czwartek, 13 września 2012
Wywiad z Pio i Jakubem Be
Ponad dwa miesiące po premierze płyty "Po To, By Dotknąć Ziemi: Ku Poszukiwaniu Wczoraj" udało mi się przeprowadzić wywiad z jej autorami. Można się z nim zapoznać pod poniższym linkiem:
środa, 1 sierpnia 2012
Raport z prac #15
Ostatnia kropka, a właściwie trzykropek postawiony. Rozdział trzynasty, a zarazem cały pierwszy tom Trylogii jest już skończony. Całość prezentuje się naprawdę dobrze, jestem bardzo zadowolony z ostatecznego efektu. Lubię to tempo pisania, chociaż jest strasznie wyczerpujące. Tyle stron w siedemnaście dni to prawie niemożliwe, a jednak...
W ten właśnie sposób mam już gotowe trzy książki, które czekają na wydanie. Pierwsza z nich pojawi się wiosną 2013 roku.
wtorek, 31 lipca 2012
Raport z prac #14
Dwunasty rozdział gotowy. Sporo się w nim dzieje, a to przecież jeszcze nie koniec.
Dwanaście rozdziałów z trzynastu już jest, trzynasty zacznie powstawać jutro.
poniedziałek, 30 lipca 2012
Raport z prac #13
Właśnie skończyłem rozdział jedenasty. Jest on najkrótszy ze wszystkich, ale od początku dokładnie taki miał być.
Jedenaście rozdziałów z trzynastu gotowe, może jeszcze dzisiaj zacznę następny.
niedziela, 29 lipca 2012
Raport z prac #12
Rozdział dziesiąty również już napisany. Okazuje się w nim, że jednak nie wszystko było takie, na jakie wyglądało.
Dziesięć rozdziałów z trzynastu za mną.
sobota, 28 lipca 2012
Raport z prac #11
Kilka minut temu postawiłem ostatnią kropkę w rozdziale dziewiątym. Sytuacja powoli się przejaśnia, ale jeszcze będzie się działo.
Dziewięć rozdziałów z trzynastu napisane.
piątek, 27 lipca 2012
Raport z prac #10
Skończyłem już ósmy rozdział. Pewne kwestie ulegają ostatecznemu wyjaśnieniu, a inne gmatwają się jeszcze bardziej.
Osiem rozdziałów z trzynastu za mną, od jutra zabieram się za pisanie dziewiątego.










